wtorek, 11 marca 2014

Rozdział 20 - Daddy

Z dedykacją dla @IloveyouLiam69

Muzyka

- Kochanie spokojnie.. - zaprowadziłem ją do samochodu po skończonej rozmowie z profesorem. - Nie możesz się denerwować skarbie. - pocałowałem ją w skroń i pomogłem jej wsiąść do auta.
- Czego on ode mnie chce ? - jęknęła kiedy wsiadłem do auta.
- Czegokolwiek chce to tego nie dostanie myszko. Jestem tutaj tak ? Nie pozwolę nikomu Cie skrzywdzić.
- Dziękuję kochanie.
- Nie ma za co myszko.  Zabiorę Cie na obiad. Co byś chciała zjeść kochanie ?
- Nie wiem Harry. Może coś z włoskiej kuchni.
- Spaghetti czy lasagne  ?
- Spaghetti ! - zaklaskała wesoło w ręce i uśmiechnęła się wreszcie.
- Kocham Cie skarbie.
- Ja Ciebie też kocham Hazz. - wyjechałem spod uczelni i pojechałem do jednej z najlepszych restauracji w Londynie. Kelner zaprowadził nas do stolika i odsunął krzesło dla Summer. Zamówiliśmy posiłek i wziąłem ją za rękę.
- Na pewno dobrze się czujesz kochanie ?
- Tak Harry. Wszystko okej.
- Bardzo Cie kocham i się martwię. - uśmiechnęła się w odpowiedzi i poprawiła włosy. - Dzwoniłaś do lekarza kochanie ?
- Jeszcze nie Harry.
- A na co czekasz ?
- Misiu dzisiaj zadzwonię. Spokojnie.
- Obiecujesz ?
- Tak, obiecuję Ci. - podano nam nasze jedzenie. Rozmawialiśmy o wszystkich rzeczach. O pokoju dla dziecka, imieniu. Planowaliśmy kupno nowego domu. Zapłaciłem za nas i zaprowadziłem ją do samochodu. W domu byliśmy po osiemnastej. Moja malutka Baby poszła pod prysznic, a ja zakładałem nową pościel w naszej sypialni.
- Harry ? - zawołała mnie do łazienki.
- Tak kochanie ?
- Czy ja przytyłam ? - z uśmiechem patrzyłem na jej zaokrąglony brzuszek.
- Tak kochanie. Nasze maleństwo rośnie. - pocałowałem ją w policzek i spojrzałem na nasze odbicie w lustrze.
- Państwo Styles. - zaśmiała się i oparła  o mój tors. Kołysaliśmy się delikatnie.
- Kochanie biegnij do łóżka. Jesteś wykończona. Powinnaś poleżeć i się zrelaksować, a ja wezmę szybki prysznic i zaraz do Ciebie przyjdę.
- Dobrze. - pocałowałem ją i patrzyłem jak wychodzi.

*** Oczami Summer ***

Nie wiem jak on to robi, że czuję się przy nim taka bezpieczna. Gdybym mieszkała sama i profesor powiedział mi, że mój ojciec był na uczelni to chyba biegłabym na zachód wzdłuż torów, a potem zmieniła nazwisko i imię. Patrzyłam w lustrze na swój brzuch. W sumie.. Harry mnie kocha, a ja kocham jego. Zapewni mi wszystko czego potrzebuję i zaopiekuje się mną.
- Kładziemy się misiu ?
- Tak. - położyłam się do łóżka zmęczona całym dniem.
- Harry ?
- Tak maluszku ? - przytulił mnie i pocałował w czoło.
- Kupisz mi ogórki kiszone ?
- Teraz ?
- Nie.. Nie chcę zostać sama.
- Poczekaj. - wyszedł na chwilę z sypialni, a po chwili wrócił  z tym swoim uśmieszkiem.
- Czo zrobiłeś ?
- Nic misiu. Przecież ja jestem bardzo spokojną osobą.
- Jasne.. - wtuliłam się  w jego szyję i zaciągnęłam jego zapachem.
- Ogórki kiszona od wujka Lou ! - Tommo wparował do sypialni i podał mi słoik ogórków.
- O jezuu ! Louis dziękuję !
- Nie ma za co słoneczko. Dobranoc !
- Dzięki Lou. - uśmiechnął się i wyszedł. Zjadłam cały słoik czując na sobie spojrzenie Harry'ego.
- Pyszne ! - przytuliłam się do niego, a on zaśmiał się cicho.
- Idź spać Ty mój ogórku. - pocałował mnie w czoło i praktycznie utulił do snu.


*** Oczami Harry'ego ***

* Następny dzień *

Odwiozłem moją Baby na uczelnię, a potem wróciłem do domu. Moja malutka przez całą  drogę opowiadała mi o ogórkach kiszonych od mamy Louisa. Posprzątałem trochę w kuchni i sypialni, po czym postanowiłem popracować. Włączyłem laptop i poszedłem zrobić sobie kawę kiedy usłyszałem dzwonek do drzwi. Otworzyłem i spojrzałem na dosyć wysokiego faceta koło pięćdziesiątki.
- Słucham ?
- Poszukuję panny Summer Miller.
- A kim pan jest i w jakiej sprawie ?
- Jestem jej ojcem. - moje oczy zasnuła ciemna zasłona mordu. Ubrudzę schody. Trudno.

51 komentarzy:

  1. OMG! Nie czytałam lepszego bloga! KC!

    OdpowiedzUsuń
  2. Boskie, nieziemski. Czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham tego bloga, zresztą jak wszystkie. Całą cię uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Matko! Dziewczyno co ty wyprawiasz! Powinni cię zamknąć . Najlepiej w jakimś najdroższym pałacu, dac ci wszystko co tylko chcesz, złotego laptopa i pisz .. kocham kocham kocham !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Hahah genialne <3
    I ta końcówka ♥

    louistomlinson-bad.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki Ci moje czekanie zostao wynagrodzone
    Właśnie wszystko pieknie ładnie i powabnie, a tu nagle trach .... czekałam na jej ojca żeby była jakaś akcja ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. super/olimpia

    OdpowiedzUsuń
  8. nie skoncyx sie dobrze. nie rob mu nic czego bedzie zalowac. prosze. nn

    OdpowiedzUsuń
  9. Super 💜💛💙☺️😘💎❤️😜💚

    OdpowiedzUsuń
  10. "moje oczy zasnuła ciemna zasłona mordu. Ubrudzę schody. Trudno. " Najlepsze! xx

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham..<3 ^..^

    OdpowiedzUsuń
  12. kocham kocham kocham kocham ! <33 pisz pisz pisz :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Muahahaahahha xD Jaki zly.. "Ubrudze schody. Trudno." Leze xD

    OdpowiedzUsuń
  14. wow hsjsjjsgwuyqpbsvMvsjdjywjsigwbsknxlxomxujwoaqnuasnsu brak slow

    OdpowiedzUsuń
  15. Awwwww ;3 to " Ubrudzę schody. Trudno" mnie rozwala :D ja też leże xD
    Kate ;3

    OdpowiedzUsuń
  16. O Boże Harry ty Bad Boy'u, kto będzie sprzątać te schody?!
    Harry i Summer są tacy słodcy <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Hahaha padłam. Masz zajebiste teksty kochana. Uwielbiam. :*

    OdpowiedzUsuń
  18. o matko. :o ale akcja.. :o ciekawe czy Harold coś mu zrobi, XD lol lepiej mógł nie przychodzic.

    OdpowiedzUsuń
  19. Haha "Ubrudze schody.Trudno" xD świetne <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Ogórki kiszone <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  21. O moj Boże!!! Ekstra po prostu bomba!!!! Kocham bardzo!!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. A kto posprząta schody?? Wujek Lou z kiszonymi ogórkami xD

    OdpowiedzUsuń
  23. Ahahahahahaha no nie wierzę Lou przyjechał z ogórkami xD
    Uuu będzie się działo Hazza się wku*wił ...
    Rozdział jak zawsze genialny !!
    Pozdrawiam i życzę duuuużo weny Nats <3
    Ps. KOCHAM TWOJEGO BLOGA !! <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Hahaha najlepsza końcówka xx "Ubrudzę schody. Trudno" hahah xx kocham cię xx

    OdpowiedzUsuń
  25. Super :-D Genialne. Nie moge doczekac sie nn♥

    OdpowiedzUsuń
  26. Wow niesamowity dodaj dzis kolejna cześć prosze :* *__*

    OdpowiedzUsuń
  27. o kurczę, lepiej, żeby go nie zabijał chyba... no bo w końcu Summi się zestresuje :o

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie on nie może go zabić, niech to Lou zrobi :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo fajny kiedy następny rozdział ? :*

    OdpowiedzUsuń
  30. Boski rozdział *.* http://everythingispossibleniallharry.blogspot.com/2014/01/hej.html zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  31. O Mój BOZIU !!! nie mogę się doczekać następnego! jest rewelacyjny! dziękuje że piszesz! uwielbiam cię ! haha <3
    zapraszam do siebie ! : http://you-never-know-when-you-fall-in-love.blogspot.com/ również o Harrym :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Brak słów! Ale emocje! Czekam na nexta :) !

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny. Boże już się boję co będzie dalej i po co ojciec szuka Summer. Szybko dawaj kolejny.!

    OdpowiedzUsuń
  34. ostatnia mysl Hazzy najlepsza! po prostu padłam z tymi schodami x.D ej a oni są po slubie? bo Summer powiedziała panstwo Styles i pytam xd. Boooski rozdział a ta scena z ogorkamibezcenna xd. Wujek Tommo xd

    OdpowiedzUsuń
  35. Tylko Hazuś go nie zabij :D
    Cudo :*
    Buziaki:*
    A.

    OdpowiedzUsuń
  36. Tommo Ci pomoże sprzątać XDD Hahah Lou i ogórki ;3 Hahahah leje xD

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy