poniedziałek, 7 lipca 2014

Rozdział 38 - Silence

Muzyka

- Wezmę kurtkę. - zdjęłam ją z wieszaka i założyłam na ramiona.
- Pojadę z Tob
- NIE! - wyszłam z domu trzaskając drzwiami.
- Wszystko dobrze Pani Styles ?
- Tak. - wsiadłam do radiowozu i pojechałam na komisariat.

~ * ~

Kiedy Summer wróciła do domu była tak bardzo poruszona. Chciałbym jakoś jej pomóc, ale mnie odrzuca. Chciałem ją przytulić to dostałem w twarz. Jestem kretynem. Dopiero teraz dotarło do mnie co tak naprawdę zrobiłem. Wszedłem po cichu  do sypialni.
- Summi.. - cisza. Od 17 godzin. Cisza. - Kochanie porozmawiamy ? - pokazała mi środkowego palca i podała list, który pisała.


Drogi dupku, 

Pierdol się. Nienawidzę Cie. Wyprowadzam się razem z dziećmi. Nie próbuj się ze mną kontaktować. Nie powstrzymasz mnie bo jeżeli mnie zamkniesz to zadzwonię na policję i powiem, że mnie przetrzymujesz. Możesz kontaktować się z dziećmi chyba, że zapragniesz mnie zabić. Nie zdziwiłabym się. W końcu Twoim zdaniem to najlepsze wyjście z problemu. Nie obchodzą mnie Twoje pieniądze. Wsadź sobie je w dupę. Oddaję też pierścionek zaręczynowy i obrączkę. 

- Summer przestań. Daj mi chociaż coś powiedzieć. - spojrzała na mnie. Jest tak bardzo zła..- To nie ja. Dlaczego ty mnie o wszystko oskarżasz ? Myślisz, że mógłbym ? - muszę kłamać, żeby zatrzymać żonę przy sobie.
- Bo tylko ty mógłbyś zrobić coś takiego. Lubisz zabijać i ja o tym wiem.
- I co ? Myślisz, że zabiłem Twoją matkę pomimo tego, że obiecałem Ci, że tego nie zrobię ?
- Tak.
- Dzięki za zaufanie.
- Dzięki za pogrzeb.
- Summer to nie ja. Nie masz dowodów na to !
- Nie mam ? Pewny jesteś ?
- Tak. - zaśmiała się i wyjęła ze swojej kieszeni mój telefon. Ups. Włączyła smsy z Louisem i mi je pokazała.
- Ok. Masz dowód. Summer przecież wiesz, że ja wszystko robię dla Ciebie. Chciałem Cie chronić. Sprawdziłem wszystko. Ona była niepoczytalna. Zayn sprawdzał jej mieszkanie. Było tam pełno zdjęć Twoich i Darcey. Alexa też. Robiła je z ukrycia. Summi bałem się o Ciebie bo nie wytrzymałbym gdyby ktoś Cie skrzywdził. Ciebie, albo nasze dzieci. Proszę Cie. Zrozum też mnie.
- Nie kłamiesz ?
- Nie.
- Zostanę w domu, ale zapomnij o wspaniałym małżeństwie. Nie chcę spać w jednym łóżku z mordercą. - rzuciła we mnie moją poduszką.
- Summi.
- Nie. - wstała i zeszła na dół. Pewnie będzie robiła kolację.. a nie.. dzisiaj grill. Ech.. Poszedłem do dzieci. 

- Mama zła.. - powiedziała Darcy. Nosiłem małego Alexa na rękach. Jest strasznie kochany, ale i tak zawsze Darc będzie moim oczkiem w głowie.
- Harry ! - krzyknęła z kuchni. Tylko spokojnie.. oddycham. Poszedłem tam.
- Tak kochanie ?
- Jedź do sklepu po wódkę, wino, piwo i węgiel.
- Co tylko powiesz. Zostawić dzieci ?
- Tak. Bo jeszcze je zabijesz. - zaśmiałem się i przyciągnąłem ją do siebie. Złapałem mocno jej podbródek i ją pocałowałem pomimo protestów.
- Jesteś pewna, że chcesz sprawdzać kto z nas ma mocniejszy charakter ?
- Nie boisz się, że przegrasz ? - odepchnęła mnie, ale znów ją przyciągnąłem.
- Nie.
- Nie ? To wypierdalaj po kiełbasę ! - zaśmiałem się tylko i wyszedłem z domu.

*** Oczami Summer ***

Przygotowałam wszystkie sałatki i mięso. Zajmowałam się teraz szaszłykami. Co chwilę jeszcze zaglądałam do dzieci. Pogoda wyjątkowo dopisywała. Wrócił i mój mąż. Przybrałam kamienną twarz.
- Kupiłem Ci podpaski.
- Super.
- I smakowe kondomy. Dzisiaj będziemy mieć upojny wieczór. Zrobisz mi loda, ja Tobie
- Nie będę uprawiała z Tobą seksu.
- Bo ?
- Bo nie mam ochoty sypiać z mordercą.
- Głupiutka Summer...
- Wiesz co ? Takim zachowaniem to ty dużo nie zyskasz ! - czułam coraz większe poirytowanie.
- Przecież żartuję Summer. - Objął mnie a moim oczom ukazał się ogromny bukiet róż.  - Wiem, że Cie zawiodłem i muszę odbudować zaufanie, ale kotku.. kiedy będziemy się odpychać to nic z tego nie będzie. Wiesz, że mnie potrzebujesz, a  ja chcę być przy Tobie i pomóc Ci przez to przejść. - wzięłam od niego kwiaty. - Już dałaś mi nauczkę. Zrozumiałem, że zrobiłem ci krzywdę. Nie chciałem tego. Przecież wiesz, że nigdy celowo nie zrobiłbym czegoś co by Cie zabolało.
- Ty strzeliłeś ?
- Nie. Zayn. - kiwnęła głową.
- Wybacz mi.
- Postaram się. A spać ze mną musisz bo bez Ciebie nie usnę.
- Kocham Cie Summi.
- Zajmij się Alexem okej ? Coś dzisiaj odwala. - pocałował mnie w tył głowy i wyszedł. Westchnęłam i rozpakowałam zakupy. Pewnie uznacie, że jestem głupia wybaczając mu. Sama tak myślę. Jednak to mój mąż i go kocham. Nie chcę, żeby moje dzieci żyły w rozbitej rodzinie. No i.. ja nie umiem i nie chcę żyć bez niego. Z rodzicami nigdy nie miałam dobrych kontaktów i w tej całej sytuacji najbardziej zabolało mnie to, że on się naraża na aresztowanie albo coś..
- Kotku goście przyjechali. - powiedział Harry wchodząc do kuchni.
- Zanieś proszę te sałatki do ogrodu okej ?
- Jasne. - poszłam za nim zabierając przyprawione mięso i kiełbaski. Przywitałam się z Lellie i Niallem no i Jamesym. Harry przyniósł alkohol i zabrał dzieciaki do ogrodu. Czekaliśmy jeszcze na resztę.
- Summi przejdziemy się ? - zaproponowała Lellie.
- Jasne. - poszłyśmy w głąb ogrodu.
- Słyszałam o tym co przydarzyło się Twojej mamie.. Przykro mi.
- Mi też, ale dziękuję za wsparcie Lella.
- Jestem w ciąży. - powiedziała przygryzając wargę. Wyjęła papierosy i mnie poczęstowała. Mój stary nałóg. Nie powinnam, ale wzięłam papierosa.
- Niall wie ?
- Nie.
- Dlaczego ?
- Bo ostatnio jak go podebrałam to powiedział, że on nie chce mieć teraz dziecka bo chcę się wyszaleć póki jest młody.
- Cóż Lellie ja wiem jaki jest - zobaczyłam idącego w naszą stronę Jamesa. - Wyrzuć szybko szlugę. - mruknęłam i zgasiłam papierosa.
- Mamusiu, tata chce żebyś wróciła. - wziął Lellie za rękę i powoli wracaliśmy. Pogłaskałam dziewczynę po plecach. Nie jej kurwa wina. Od razu przy stole napiłam się  wina, żeby zabić smród papierosów.
- Przepraszam chwilę. - Niallerowi zadzwonił telefon. Po chwili wrócił do stołu blady jak trup.
- Niall ? Coś się stało ? - popatrzyłam na niego z troską.
- Zayna aresztowała policja.


A więc.. Dwie sprawy. 

1) Przepraszam, że tak długo. Kompletny brak weny.

2) DZIĘKUJĘ ZA MILION WYŚWIETLEŃ BLACK NIGDY NIE PRZYPUSZCZAŁAM, ŻE TO MOŻLIWE !!! KOCHAM WAS I JESZCZE RAZ BARDZO DZIĘKUJĘ ! <3 / Horanowa.:) 

50 komentarzy:

  1. ofjpah;th; kocham kocham kocham ciebie i twoje opowiadania <33333 mam nadzieje że szybko dodasz rozdział !!

    OdpowiedzUsuń
  2. OMG to jest niesamowity blog. Uwielbiam to ff. Boże >>>>>>>>

    OdpowiedzUsuń
  3. I teraz pomyśl, czy wybaczyłabyś swojemu chłopakowi to, że zabił twoją matkę. No pomyśl trochę. Na początku rozdziały były super i myślałam, że będzie tak do końca.
    Ale cóż.
    Schodzisz na psy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troche prawdy w tym jest, faktyczjie, niektóre rozdziały są dość przewidywalne ;(((

      Usuń
    2. Nie ma to jak pisać hejty z anonima!A teraz to ty zadaj sobie pytanie czy napisałabyś to lepiej? Szczerze wątpie

      Usuń
    3. Przecież to jest bez sensu. Jakaś totalna masakra >.<

      Usuń
    4. Jak ci się nie podoba to nie czytaj. Horanowa pisał świetni, pisze i będzie pisać. Ona nie pisze tego dla ciebie tylko dla siebie więc wypierdalaj grzecznie ;)

      Usuń
    5. Jeśli nie chcesz to nie czytaj...Horanowa ma na prawdę wielki talent i czytam wszystkie blogi jej autorstwa i nigdy nie miałam żadnych zastrzeżeń co to rozdziałów...a wręcz przeciwnie jej opowiadania i rozdziały są najlepsze jakiekolwiek czytałam i uważam, że nie masz prawa jej krytykować, a jeśli już musisz to proszę grzeczniej i kulturalniej, gdyż jesteś jedną z na prawdę niewielu osób które mają do powiedzenia coś złego na jej temat...może zazdrościsz takiego talentu, kreatywności, pomysłu i stylu pisania? W akim wypadku życzę powodzenia i jeszcze raz, jeśli ci się coś nie podoba to ctrl+w i do widzenia...
      Pozdrawiam #Horanator

      Usuń
    6. To, że ktoś wyraża własne zdanie na temat tego bloga nie musi oznaczać, że zazdrości jej talentu. Ja osobiście zgadzam się z tym, że niektóre rozdziały są nie do końca przemyślane, ponieważ wątpię, aby którakolwiek z nas wybaczyła swojemu chłopakowi to, że zabił jej matkę, bo go kocha. Zastanów się, czy ty byłabś w stanie tak postąpić i dalej go kochać??? Błagam, trochę logiki... -,-

      Usuń
  4. To ja czekam i niech moc będzie z tobą ;) xd ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Super!!! Czekam na next !!! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. JAK ZAYNA ARESZTOWALI?! Czekam na kolejny z nie cierpliwością. Coś czuję że Harry będzie miał wąty do Summi o to. Będzie podejrzewał że to ona na kablowała.
    // Zuzia

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham to kiedy next ? ©udo !!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojojoj.....jaka akcja.....czekam na nexta ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. "Nie ? To wypierdalaj po kiełbase !"
    haha rozjebała mnie ich rozmowa hahahh

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham kocham kocham k o c h a m ! Ten blog jak i Fighter są moim życiem. Pomimo tego,że jestem na telefonie muszę skomentować. Rozwalił mnie list Summer do Harry'ego i ich rozmowa. :D Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział. Życzę weny :-) pozdrawiam Iza. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie tez rozwalił list od summer ,, drogi dupku " huehue ... Powiem ci ze tymi imaginami ty mi tak uszczęsliwiasz życie pozdrawiam i życzę weny i przyjemnych wakacji


    ~~styleskowa~~

    OdpowiedzUsuń
  12. NO PO PROSTU UWIELBIAM TW BLOGI ROZDZIAŁY ♥ ♥ ♥ *.* JESTEŚ NIESAMOWITĄ UTALENTOWANĄ DZIEWCZYNĄ :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uuuu się tam dzieje

    OdpowiedzUsuń
  14. O jezu Hazza powinien czuc sie winny :x

    OdpowiedzUsuń
  15. ,,-Jesteś pewna, że chcesz sprawdzać kto z nas ma mocniejszy charakter ?
    - Nie boisz się, że przegrasz ? - odepchnęła mnie, ale znów ją przyciągnąłem.
    - Nie.
    - Nie ? To wypierdalaj po kiełbasę ! - zaśmiałem się tylko i wyszedłem z domu." hahaha jebłam lol rozdział świetny, czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram powyższe świetny moment xD
      Rozdział genialny jak zawsze już nie mogę się doczekać kolejnego ! :D
      Pozdrawiam i życzę dużo weny ;*

      Usuń
  16. Z tą kiełbasą najlepsze <3 rozdział jest boski, mam wielką nadzieję że prędko dodasz kolejny
    Zapraszam do mnie na Hapilly ->http://makeyouloveme25.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Naprawde swietny rozdział . Kocham !!!

    OdpowiedzUsuń
  18. co?! policja?! Zayna?! Boże... padne na zawał..

    OdpowiedzUsuń
  19. Napiszesz kto robił ten szablon? :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kretyni! Idioci! Czy oni mają coś z umysłem? Szkoda mi Zayn'a ale czy oni nie myślą? F*CK!

    OdpowiedzUsuń
  21. aaaaaa super ale dlaczego zayyn HWDP !!! haha

    OdpowiedzUsuń
  22. Rozdział jak zawsze cudowny :* Doceniam że poświęcasz swój wolny czas na pisanie My Black Angel czytając Black miałam łzy w oczach i dzisiaj właściwie za chwilę przeczytam pierwszy rozdział i znów przypomnę sobie jakie to wspaniałe uczucie ... Natrafiłam na Black przypadkiem a wpłynął on w pewnym sensie na moje życie DZIĘKUJĘ ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękny daj kolejny szybko <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie usuwaj blacka nie przejmuj się jakimiś głupimi komentarzami

      Usuń
    2. Racja nie warto a to opowiadanie jest boskie

      Usuń
  24. Nie usuwaj blacka, jest naprawdę świetny i nie ma co się przejmować hejtami. Najwyraźniej ta osoba musi ci zazdrościć że ty potrafisz pisać i dużo osób czyta twoje blogi. :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Błagam nie usuwaj bloga!
    Choć nie komentuje za dużo rozdziałów bardzo mi zależy na tym opowiadaniu.
    Nie przejmuj się opinią tej całej Alex,bo piszez świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Prosimy Cię, nie usuwaj My Black Angel, patrz ile osób kocha to co piszesz, ile osób kocha Ciebie, to że zdarzają się tacy idioci którzy hejtują to normalne, sami by lepiej nie napisali. Ty piszesz po prostu świetnie, chciałabym chociaż w połowie pisać tak dobrze jak Ty <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Po prostu boski <33

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy