piątek, 25 lipca 2014

Rozdział 42 - I love Summer, fuck off Louis.

Przez całą noc Louis zasypywał mnie głupimi wiadomościami. " Wyluzuj ",  " Będziemy najbogatsi ", " Summer o niczym się nie dowie ". Nie chodzi o to, czy się dowie, czy nie. To moja żona i nie widzę poza nią świata. Nawet  nie patrzę na inne kobiety, od kiedy z nią jestem. Jest moim lekiem na całe zło i za żadne pieniądze świata nie zrobię jej takiego świństwa. Przez całą noc nie zmrużyłem oka. Patrzyłem na delikatne rysy jej twarzy. Kiedy zaczynało się przejaśniać, delikatnie wstałem i poszedłem przyszykować jej śniadanie.
Zaniosłem posiłek do łóżka i delikatnie pogłaskałem ją po policzku. Otworzyła oczy i uśmiechnęła się delikatnie.
- Dzień dobry mąż.
- Dzień dobry żona. - cmoknąłem krótko jej usteczka. - Jak się spało ?
- Bardzo dobrze. A Tobie ?
- Okej. - uśmiechnąłem się do niej. - Siadaj i jedz.
- Zrobiłeś mi śniadanko ? Kochany jesteś !
- Ty robisz to dla mnie codziennie. Do tego obiad i kolację też. I pyszne desery. - uśmiechnęła się i zaczęła jeść. Mój telefon znów zaczął wibrować. Jak przeczytałem sms-a od niego to rozpieprzyłem go o ścianę.
- Harry ! - moja ukochana patrzyła na mnie jak na wariata.
- Nie mam do niego siły. - mruknąłem wściekły.
- Co się stało ? - jej ręka z widelcem zatrzymała się w połowie drogi z talerza do ust.
- Nie będę Cię denerwował. - zjadła parówkę i poklepała miejsce obok siebie na łóżku, sugerując, żebym usiadł.
- Mów, o co chodzi. Nie będę na Ciebie zła. - anioł, nie kobieta. Opowiedziałem jej o pojebanym planie Louisa i o tym, co kazał mi zrobić. Nie była zdenerwowana. Zaczęła się śmiać. Tak szczerze. Nie sarkastycznie albo panicznie. Po prostu go wyśmiewała.
- On tak na serio ?
- No tak.
- Więc się zdziwi. Mam plan.
- Jaki plan ? - przygryzła wargę i się uśmiechnęła. Zazdrosna i mściwa. Moja ulubiona.

~*~

*** Oczami Louisa ***

Ha. Wiedziałem, że Harry skusi się na pieniądze. Łatwo poszło. Pewnie mu się spodobała. Obserwowałem mojego przyjaciela, kiedy siedział przy stoliku z ofiarą. Szła bajera. Śmiali się, dyskutowali. Oboje siedzą w biznesie więc mają tematy, a jak ja bym tam poszedł to co ? Gadałbym jej o byciu psem ?
- Dobrze mu idzie. - powiedziałem do Liama.
- Mi i tak coś tutaj... o kurwa.
- O kurwa co ?!
- Zobacz, kto wchodzi do środka. - spojrzałem na drzwi i stanęło mi serce. Summer. Summer i Eleanor. Jasna cholera. Dlaczego akurat tutaj ?! Boże Harry ! Puść rękę tej kobiety ! Poczułem zimny pot na plecach. Obserwowałem niespokojnie dziewczynę.  Wściekła podeszła do Harry'ego. Już słyszałem, jak się wydziera. Nie musiałem długo czekać, a nasza ofiara wybiegła z restauracji. Summer wyszła, wyciągając za rękę El, a Harry pobiegł za nią. Co mam robić ?! Co robić ?! Hazz próbował jej wytłumaczyć, ale nie chciała go słuchać.
- Nie mogę na to dłużej patrzeć. - wysiadłem z auta i pobiegłem w ich stronę, a Liam zaraz za mną.
- Słoneczko, nie wściekaj się na niego. - złapałem ją za ramiona.
- Ups. Głupiutki Louisek wpadł w sieci.
- O czym mówisz Summer ?  - odsunąłem się od niej, a ona podeszła do Harry'ego. Objął ją ramieniem i pocałował w skroń. - Co tutaj się do cholery jasnej dzieje ?!
- Nazywasz się moim... naszym przyjacielem i nakłaniałeś go do tego, żeby mnie zdradził ? Louis co jest z Tobą nie tak ? Dlaczego chcesz zniszczyć nasze małżeństwo ? Dlaczego chcesz zniszczyć dom naszych dzieci ?
- Jezu, a ty od razu dramatyzujesz. Do jakiej zdrady ?!
- Kazałeś mu ją uwieść Louis.
- I co ?
- I gówno ! - wtrąciła Eleanor. - Czuję do Ciebie obrzydzenie Louis wiesz ?! Jak możesz tak traktować naszych przyjaciół i to najbliższych dla pieniędzy ?! Jak ?!
- Eleanor ty nic nie rozumiesz.
- A gdyby Harry kazał Ci zdradzić mnie, to co ? Zrobiłbyś to ?
- Oczywiście, że nie. Wiesz jak bardzo Cię kocham El.
- To zrozum to, że on kocha ja. - Sunny pokręciła głową i razem z Harrym odeszli. Czułem się źle. Zraniłem ją i jego. Kurwa.


*** Oczami Summer ***

Plan z Harrym był prosty, ale i tak zabolało mnie, jak zobaczyłam go z tą kobietą. Oczywiście nie mam do niego żalu, bo niby o co ? Po prostu on jest mój i tylko mój. Trzymał dłoń na moim udzie, kiedy wracaliśmy.
- Mężu ?
- Hmm ?
- A ty mnie jeszcze kochasz ?
- Skarbie ja Ciebie kocham najmocniej na świecie. - pogłaskał mnie delikatnie po policzku. - Zapnij pasy. - westchnęłam i zrobiłam, co powiedział. Teściowa do nas przyjechała. Cieszę się z tego. Mamy plany, żeby w weekend wyjechać gdzieś tylko we dwoje i zająć się sobą. Układa nam się, ale trochę wygasa pożądanie. Muszę zrobić wszystko, żeby wróciło.
- To gdzie chcesz lecieć ? Kanary, Malta, Paryż ?
- Chcę jechać do Kornwalii.
- Księżniczko, ale
- Harry ma być normalnie. Bez przepychu. Mamy zająć się sobą, a nie pieniędzmi.
- Dobrze kochanie. Będzie, jak chcesz. - zaklaskałam wesoło i uśmiechnęłam się.
- Harry patrz na drogę, a nie na mnie.
- KURWA ! - uderzyłam głową o szybę. Nie wiem, co było dalej.



Wybaczcie, że krótki, ale chciałam skończyć w tym momencie. :) Kocham Was bardzo :) Kolejny rozdział powinien pojawić się w poniedziałek. ;) 

37 komentarzy:

  1. co co coooo ???! Jaki wypadek ?! Błagam niech to będzie sen błagaaaaaam ! Pewnie będzie miała amnezje albo ktoś umrze Jezusie kochany nieeee !

    OdpowiedzUsuń
  2. Super *,* tylko co z Summer ?! Będzie w śpiączce ?? co z nią ?!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hurra, coś się dzieje! Niech Summi się coś stanie i niech Lou ma wyrzuty sumienia a Harry się martwi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O kurwa. Nie no on zawsze muszą mieć takiego pecha? :o

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałaś
    wiem że chciałaś
    lubisz nas trzymać w niepewności
    Jezuu rozdział taki cudowny! ♥
    Harry tez! ♥
    no i Summer :D
    Louis idioto ogarnij się -,-
    czekam na następny ♡

    OdpowiedzUsuń
  6. OMG OMG OMG !!
    Takie emocje na koniec !
    A akcja Summer i Hazzy genialna :)
    Oby wyszli z tego cali i zdrowie ;)
    Życzę dużo weny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oby nic im nie było :/ a co do rozdziały supcio :* czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  8. O matko szybko co dalej ??

    OdpowiedzUsuń
  9. kurwa, że co?!?!
    wypadek?! rany, oby im nic nie było poważnego

    OdpowiedzUsuń
  10. Wypadek ?? O nie ale nic im nie będzie napewno z tego wyjdą :-D

    OdpowiedzUsuń
  11. cudowny !! wypadek ????? jejku tak się boje

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie musisz się tłumaczyć o rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. OMG..tego to się nie spodziewałam.. o LOL rozdział cudo *-* nie mogę się doczekać następnego... Pozdrawiam x

    OdpowiedzUsuń
  14. Kobieto ryjesz mi moją psychę. Plan Summer poprostu genialny. Tylko dlaczego do kurwy nędzy musiał być ten wypadek?! Mam nadzieję że nic aż tak poważnego nie będzie zapraszam do mnie popular-harry-styles-fanfic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. No to zamiast Kornwalii szpital ;) bardzo dobrze, że wszyscy powiedzieli Louis'owi co myślą, może zmądrzeje :)
    I błagam.. Niech wszystko będzie dobrze <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajny już nie mogę doczekać się poniedziałku. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O.o Wypadek ?! Zadziwiasz mnie na prawdę. Cały czas coś się dzieje. Skąd ty bierzesz pomysły na to wszystko ? Rozdział boski. Nie mogę się doczekać poniedziałku. Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  18. O boże ! Tylko żeby nic poważnego im się nie stało ; o Kocham to jak piszesz ! *-* Czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Proszee nie ! Niech nic poważnego się nie stanie !
    Niech Harry się martwi, a lekarze uratują Summer .!:(

    OdpowiedzUsuń
  20. OMG *.* Oby nic poważnego ;ccc
    Oby się skończyło szczęśliwie <3 ;c

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam jak tak kończysz xdd
    Kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Nominuję cię do Liebster Award. szczegóły u mnie http://lookforyourself1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam nadzieje,że nic poważnego się nie stanie..choć w sumie myślę,że gdyby miało się nic nie stać nie wprowadzałabyś akcji z wypadkiem :) , ciekawa jestem jak to wyjdzie :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Najlepsze <333333

    OdpowiedzUsuń
  25. Doczekać się nie mogę ciągu dalszego!!! ;o mam nadzieję, że nic poważnego im się w tym wypadku nie stało

    OdpowiedzUsuń
  26. Kurcze w takim momencie skończyłaś,że teraz nie zasnę :D , też mam nadzieje,że nic poważnego się nie stanie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. świetne rozdziały. :) zapraszam na mój blog. pomimo że nie jest to opowiadanie a ja dopiero zaczynam mam nadzieję że odwiedzisz :) http://myslespecyficznie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. W takim momencie?! Nie mogę się doczekać następnego!!!

    OdpowiedzUsuń
  29. tylko jedno..... MAJĄ PRZEŻYĆ!!! -.-
    no a tak to cudowny <3

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękny, boski *-* Next

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy