poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Rozdział 46 - Everything has changed

Kiedy wróciliśmy do Londynu bajka się skończyła. Harry dostał fioła na punkcie ciąży.Nie pozwala nawet  wychodzić mi z domu. Nie chodzi do pracy. Wszystko robi w domu, żeby mnie pilnować. Robimy właśnie z Alexem śniadanie. No, ja robię, a on się gapi.
- Dzień dobry synku. - Harry wziął go na ręce - Dzień dobry kochanie.
- Dzień dobry. - mruknęłam, a on pocałował mnie w policzek.
- Pani od sprzątania dzisiaj przyjdzie.
- Kto ?
- Pani od sprzątania. - odwróciłam się przodem do niego czując coraz większe poirytowanie.
- Mam sprawne ręce.
- I nosisz nasze dziecko.
- Ciąża to nie choroba.
- Ja o tym zadecyduję. - to oglądaj moje plecy. Odwróciłam się do kuchenki. Chciało mi się płakać. Dałam mu śniadanie, a sama zaczęłam karmić Alexa. Siedział mi na kolanach i trzymał w rączkach moje włosy. Moje maleństwo najukochańsze. Nawet nie patrzyłam na Harry'ego. Poświęcałam mojemu synkowi całą uwagę. Zasługiwał na to.
- Jadłaś ?
- Nie.
- Natychmiast.
-  Jak będę głodna to zjem.
- Dziecko jest głodne.
- Gdybym dziecko było głodne, to ja też bym była. - pomogłam synkowi zejść i poszliśmy do salonu. Bawiliśmy się klockami. Zbudowaliśmy piękny dom, a obok garaż, do którego wjechał zabawkowy samochód. Mały wskazał paluszkiem na dom.
- Alex i mama. - powiedział i się uśmiechnął.
- Tak kochanie. Alex i mama. - pocałowałam go w czubek główki. Chciałam w końcu zostać z nimi sama. Chciałam, żeby Harry poszedł sobie do pracy i dał mi wreszcie święty spokój.
- Kotku, możemy porozmawiać ? Sami ? - stanął w drzwiach salonu.
- On i tak nic nie rozumie, ale spoko. Synku baw się chwilę sam i nie jedz klocków. - dałam mu buziaka i poszłam za nim do kuchni.
- Przestań się już wściekać słońce. - oparłam się o blat, a on położył na nim ręce po obu stronach mojego ciała.
- Daj mi żyć Harry. Urodziłam Darcy, potem Alexa i oboje są zdrowi, a podczas ciąży domem zajmowałam się normalnie. Sprzątałam, gotowałam i robiłam zakupy.
- Zrozum, że to dziecko jest dla mnie wyjątkowo ważne.
- Nie chcę obcej baby grzebiącej w moich rzeczach.
- Tylko do porodu.
- Masz tu być i jej pilnować.
- Będę kochanie. Pójdę zobaczyć, czy Darcy wstała.
- Okej. - wróciłam do synka, który już obślinił klocki. Dałam mu smoczka. Słodki jest.
Alex <3
- Mamusia. - Darcy przyszła i się przytuliła. Chyba wszyscy troje mamy dość tatuśka w domu. Dałam jej śniadanie i przydreptał Alex. Niósł w rączce jednego Conversa. Mhm, chcemy na spacerek.
- Harry ?
- Tak ? - wszedł do kuchni i wziął małego na ręce.
- Chcemy na spacer.
- Nie mogę teraz, bo
- Pójdziemy sami. - powiedziała Darcy, a ja powstrzymałam śmiech.
- Idźcie do ogrodu, a potem Was gdzieś zabiorę. - wreszcie. No i wyszliśmy. Super pogoda. Maluchy się bawiły, a ja obierałam i kroiłam owoce po które co chwilę przychodzili.
- Hej Summi. - Zayn.
- Hej. - posłałam mu delikatny uśmiech.
- Jak się czujesz piękna ?
- Dobrze, dziękuję. To dopiero początek.
- Byłem zdziwiony, że zdecydowaliście się na trzecie dziecko. Alex jest jeszcze malutki.
- Nie decydowaliśmy się. Wpadka. - kiwnął głową.
- Rozumiem. - wcisnęłam mu do ust kawałek jabłka. - Dzięki mała.
- Harry jest ?
- Ta, w gabinecie.
- Nie będę Ci przeszkadzał w zabawie. - zaśmiał się i poszedł do domu. Bardzo śmieszne.
-  Mamusiu ?
- Tak Darcey ?
- Bo Alex zjada palce. - westchnęłam i dałam mu mały kawałek jabłuszka. Idą mu zęby bo wszystko do buzi pakuje. Usiadł mi między nogami i wyciągał łapki po owoc.

*** Oczami Harry'ego ***

- Louis powiedział mi co jej zrobiłeś. - zaczął Malik, a mnie już szlag trafił.
- To nie jest Twoja sprawa Zayn. Moje małżeństwo, moje problemy.
- Wykorzystujesz to, że jej się powaliło w głowie.
Darcy <3
- Nic nie wykorzystuję Zayn. Zachowałem się jak idiota i o tym wiem. Pragnąłem dziecka. Poza tym nie będę Ci się tłumaczył. Wiem, że chciałbyś zabrać mi żonę, bo zawsze nam zazdrościłeś.
- Nigdy nie
- Przestań kłamać. Wiem jak na nią patrzyłeś. Kilka razy próbowałeś ją pocałować.
- Byłem pijany.
- To nie ma znaczenia Zayn. Jesteś zazdrosny, ale to nie daje Ci prawa do wypowiadania się o naszym związku.
- Nie pozwolę Ci jej skrzywdzić rozumiesz ?! - wstał i oparł się o biurko. Chyba miałem się przestraszyć. Podszedłem do okna i je otworzyłem.
- Kochanie ?! - krzyknąłem do żony siedzącej na kocu z Alexem.
- Tak ?!
- Kochasz mnie. ?!
- Najbardziej na świecie. - uśmiechnąłem się do niej i z tym samym uśmiechem odwróciłem się do Zayna. Zaraz będzie miał pianę w ustach.
- Myślisz, że ona by do Ciebie odeszła ? Przestań. Moje kochanie jest nauczone życia ze mną. Jestem jej pierwszym mężczyzną i ostatnim. Zrozum to Zayn i pogódź się z porażką.
- A sądzisz, że jak jej powiem o tym, że nadal jesteś w gangu to się ucieszy ? - zaśmiałem się.
- Ona nawet nie pamięta, że zabroniła mi w nim być. - prychnąłem. Złapał mnie za koszulkę i przyparł do ściany.
- Przestań traktować ją jak szmatę jakąś, bo ona na to nie zasługuje. - warknął.
- Traktuję ją jak księżniczkę. Nie wiesz to się nie wpierdalaj. - odepchnąłem jego ręce. Chciał mnie uderzyć, ale złapałem jego pięść i wykręciłem mu rękę.
- A teraz posłuchaj Malik. Nikt nie dał Ci prawa do wtrącania się w moje małżeństwo. Gdyby Summer było ze mną źle to by odeszła. Kochamy się, jesteśmy szczęśliwi. Uszanuj to w końcu. Znajdź sobie kogoś, zbuduj związek i przestań patrzeć na moją żonę jak na mięso. Chcesz zabrać moim dzieciom dom ? Rodzinę ?
- Nie. Nie chcę skrzywdzić Twoich dzieci. Nie chcę, żebyś skrzywdził Summer rozumiesz ? Ona jest dla Ciebie za dobra.
- Ma wszystko.
- Oprócz miłości.
- Zayn ! - Baby wparowała do gabinetu.  - Jak możesz mówić, że Harry mnie nie kocha ? Jestem całym jego światem. Wszystko by dla mnie zrobił. - stanęła przy moim boku.
- Jestem otumaniona Summer. Zrozum to. Zrobił Ci wodę z mózgu.
- Może mam pewne luki, ale jego uczuć do mnie jestem pewna i nigdy nie przestanę. Kochamy się. Nic i nikt tego nie zmieni.
- Więc ty też to uszanuj Zayn. - wtrąciłem coraz bardziej pewny siebie. Objąłem ją w talii kątem oka obserwując dzieci w ogrodzie.
- Będziesz tego żałowała.
- Moje życie, moje błędy.
- Żebyś się nie zdziwiła. - trzasnął drzwiami i wyszedł.

43 komentarze:

  1. Cudne ♥ czyżby 1 ? ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurwa to będzie się działo :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kiedy wejdziesz na swojego bloga?.. :c

      Usuń
  3. booooooooski ! czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  4. najlepszy jak zawsze oooj bedzie sie dzialo czekam na rozwoj akcji i pozdrawiam...weny zycze
    kocham
    #kate

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj bedzie sie dzialo.. .

    OdpowiedzUsuń
  6. Za-je-bis-ty !!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Super!! Czuję że będzie się działo!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny prosze next kocham cb <3!!!!



    ~~styleskowa~~

    OdpowiedzUsuń
  9. WOW ! *-* Czekam na next ! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. No i Summi pewnie się doigra ;) / Kornelia

    OdpowiedzUsuń
  11. Coraz mniej lubie Harry'ego, nie, ja już w ogóle go nie lubię. Wiedziałam, że on zaplanował to dziecko. A Summer jest głupia. Może jeszcze niech Harry ja zdradza z ta panią sprzątająca -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. + Jezuu... powiesz mi skąd wzięłaś zdjęcie tego chłopca? Mi się tak strasznie wydaje, że to mój kuzyn, ale to niemożliwe, nie?
      normalnie zignorowałabym to, że są identyczni z twarzy i maja takie same włosy, ale jeszcze ten sweterek, taki sam ;-;
      To dziwne XD

      Usuń
    2. z googli, nwm nawet skąd hahah :D / M.H

      Usuń
  12. zrob akcjr zeby hazz z dziecmi na spacer a np dummi w lozku z kims albo ze nacpala sie i egl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. halo zrób taka akcje albo że Harry niech będzie wredny dla dzieci i wgl niech będzie inny Harry na trochę grrrrrrrrrr

      Usuń
  13. Jebany Harry! Jeszcze trochę i go znienawidze! Mam go dość! Summer nie bądź głupia! Ona musi odzyskać pamięć!

    OdpowiedzUsuń
  14. Haha więc nie tylko ja mam przeczucie że Harry może zdradzić Summer z tą babą do sprzątania xd Rozdział boski. Mmm... Zayn taki zły *.* Lubie złych chłopców xd Czekam z niecierpliwością na next. Pozdrawiam ;**

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzięki za nowy rozdział tak szybko!! Oczywiście boski, poza tym, że HARRY TOTALNIE PRZEGINA I JUŻ GO WCALE NIE LUBIĘ... A I UWAŻAM, ŻE ZAYN MA RACJĘ, BO PEWNIE TEN PIEPRZONY HARRY SKURWIEL STYLES COŚ ODPIERDOLI.. ZNOWU... SUMMER OPAMIĘTAJ SIĘ!!! BŁAGAM. JUŻ BYM CHYBA WOLAŁA, ŻEBY Z ZAYNEM BYŁA NIŻ Z HARRY'M -,-

    OdpowiedzUsuń
  16. Na samym początku wspomnę, że wybrałaś boskie zdj Harry'ego! <33
    Zayn, no on z jednej strony ma racje. Harry traktuje ją jak nie wiem kogo :/ Że Summer tego nie zauważyła :/ No ale też nie powinien się wtrącać w ich związek . A Harry powinien się ogarnąć i zobaczyć jaką krzywdę robi Summer :c

    OdpowiedzUsuń
  17. świetny rozdział! Zayn ma racje! Summi odzyskuj pamiec, pakuj manatki i spadaj od niego ! A Harry niech sie ogarnie !

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeju cudooo *----* Harry jednak robi jej wodę z mózgu Zayn ma rację co do Harrego czyżby Zayn zakochał się w Summi ? Niech Harry w końcu się ogarnie :))
    zapraszam do mnie mam nadzieję że wpadniesz

    OdpowiedzUsuń
  19. Potrzebuje drama time w tym związku!<3

    OdpowiedzUsuń
  20. Zajebiste *o* Kocham Cię <3
    Oraz zapraszam na mojego bloga: http://alive-1d.blogspot.com/
    Dopiero zaczynam :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Zajebisty :0 Pisz szybko kolejny ! :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Chujowe XDDDD pozdrawiam :**

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy