czwartek, 13 listopada 2014

Rozdział 5 - Summer... Malik ?

No i Harry się do mnie nie odzywa od tygodnia. Nie wiem jak mam się z tym czuć. Źle zrobiłam idąc z nim do łóżka, ale po prostu mi się chciało. Może potrzebowałam po prostu jego bliskości ? Może chciałam, żeby przez chwilę było jak dawniej, a potem kolejny raz uderzyło we mnie to co zrobił ? Dziwi mnie to, że nadal nie ma kochanki.
- Wszystko ? - spytał Zayn. Dzisiaj przeprowadzamy się do niego z dziećmi. Cały czas pytają o ojca, a ja nie wiem co mam im już mówić.
- Wszystko. - ubrałam Alexa, a potem poszłam do Anne. Bez słowa mnie przytuliła. Jest dla mnie jak prawdziwa matka.
- Poradzisz sobie Summi. Jesteś wytrwała i odważna. Gdybyś czegokolwiek potrzebowała to dzwoń. Wiesz, że zawsze chętnie Ci pomogę.
- Wiem mamo i jeszcze raz dziękuję za pomoc. Teraz musimy dać sobie radę sami, prawda synku ? - uśmiechnął się do mnie. Nie ma pojęcia o czym mówię. Moje maleństwo. Ann jeszcze dała mu buziaka i poszliśmy do samochodu gdzie czekali na nas Darcy i Zayn. Usadziłam Alexa w foteliku i zajęłam swoje miejsce. Nie wiem jak się czuć. W sumie to wygląda jakbym odeszła do innego.
Jakbym go zdradziła i zostawiła, do tego zabierając mu dzieci. Tylko, że w praktyce ja po prostu będę mieszkała u Zayna, bo nie mam gdzie się podziać, a z dzieciakami na ulicę nie pójdę. Może kiedyś uda mi się stanąć na nogi i mieć coś tylko naszego. No gdzie ten Zayn ? Odwróciłam się i zobaczyłam Harry'ego. Szybko wysiadłam z auta.
- O proszę. Cudowna parka. - zakpił wymierzając we mnie wzrok.
- O co Ci człowieku chodzi ? - prawie szeptałam. Takie zachowanie kojarzy mi się tylko z jednym. Ostatnio po tym podniósł na mnie rękę.
- O to, że ostatnio to mi się do łóżka pchałaś, a teraz z nim mieszkała będziesz ? - walczył ze sobą. Roznosiło go od środka, ale próbował być spokojny. Oboje musimy nauczyć się panować nad emocjami.
- Tłumaczyłam Ci dlaczego nie mogę mieszkać z Tobą Harry.
- Więc się wyprowadzę, a ty zamieszkasz tam z dziećmi. Opcja dobra dla nas obojga. Ja nie będę się denerwował gdzie i z kim są moje dzieci i moja żona, a ty będziesz miała gdzie mieszkać i co jeść. - westchnęłam. Czy tak trudno jest zrozumieć, że ja nie potrafię mieszkać w tym domu ? W domu, który przywołuje tak wiele wspomnień. Niektórych bardzo bolesnych no i takich, które przerodzą się w ból i tęsknotę za tym co było.  - No co, księżniczko ? Nie masz mi nic do powiedzenia ?
- Harry mówiłam Ci, że nie mogę mieszkać w tym domu. Zrozum, że Zayn pomoże mi tylko stanąć na nogi. - w jego mózgu odbywała się kolejna walka, ale na szczęście rysy jego twarzy złagodniały. Cicho wypuściłam powietrze. On jest przerażający.
- Słonko... - wyciągnął do mnie rękę, a ja bardzo powoli i niepewnie podałam mu swoją - Obiecaj mi, że to tylko na jakiś czas. Nie chcę, żebyś mieszkała z Zaynem. Po prostu wolę mieć pewność, że jesteś bezpieczna. Mogę Was chociaż odwieźć ? - spojrzałam na Zayna. Wzruszył tylko ramionami i
poszedł do dzieci.
- Niech Zayn weźmie dzieci, a ja pojadę z Tobą dobrze ? - patrzyłam w jego zielone oczy co tak cholernie uspokajało. I mnie i jego.
- Chodź Baby. - uśmiechnął się i otworzył mi drzwi do samochodu. Kiedy ja ostatnio siedziałam na tym siedzeniu ? Kiedy ostatnio siedziałam obok niego w pokojowych warunkach ? To aż bolało. Dwoje dorosłych, kiedyś kochających się nad życie ludzi w tym momencie... prawie dla siebie obcy.- Mogę dzisiaj zabrać gdzieś Darcy i Alexa ?
- Możesz Harry. Masz prawo spędzać z nimi czas. Nie musisz pytać mnie o zgodę. Wystarczy jak mnie poinformujesz.
- Dobrze, zapamiętam.
- A mogę Ciebie jutro rano gdzieś zabrać ? - uśmiechnęłam się. Uwielbiam kiedy tak mnie podbiera. Tylko, że pomimo szczerych chęci nie mogę.
- Po południu. - nie chciałam mówić mu o pracy. Zaraz będzie miał pretensje i będzie płakał, że jestem księżniczką i nie mogę pracować.
- Jakieś plany ?
- Nic specjalnego Hazz. - on wie, że coś kręcę.
- Czyli co ? - a chuj tam, raz się żyje. Muszę być odważna i twardo stawiać na swoim.
- Idę do pracy. - zahamował ostro zatrzymując się na środku ulicy. Tak myślałam. Spojrzałam na niego czując irytację. A gdyby z nami były dzieci ? Co wtedy ?
- Nie ma nawet mowy. Ja się nie zgadzam Summer. W życiu. Kto się niby dziećmi zajmie ? Opiekunka ? - nie wiedziałam co w niego wstąpiło. Wyglądał jakby całe jego życie legło w gruzach. W sumie... to legło. Nasze małżeństwo to klapa, a mur, który zbudował między mną, a światem właśnie kawałek po kawałku upada. Chociaż z dziećmi ma jakiś kontakt.
- Tego jeszcze do końca nie wiem, bo
- Więc ustaliliśmy to, że do pracy nie pójdziesz. - zaczynam się denerwować. Dlaczego on mi zabrania ? Przecież nie chcę robić nic złego.
- Proszę... - szepnęłam bliska płaczu.


*** Oczami Harry'ego ***

Zjechałem na pobocze walcząc ze swoim charakterem. Wiem, że moja zaborczość też jest powodem, że odeszła. Po prostu nie umiem pogodzić się z tym, że ona może być zagrożona. Że jej piękno i pewna czystość od pracy zostaną naruszone. Nie chcę, żeby była zmęczona, albo zestresowana obowiązkami, terminami i innym gównem. Ona ma leżeć i pachnieć. Spojrzałem na nią.
- Dlaczego ty mi to robisz Summer ? - ja też już szeptałem.
- Nie robię nic przeciwko Tobie. Robię w końcu coś dla siebie. Chcę uciec od tego co było. Zająć się czymś, bo siedzenie i myślenie to dla mnie okrucieństwo. Najgorsza tortura. Chcę żebyś był obecny w życiu moim i dzieci, ale potrzebuję czasu. Daj mi go.
- Daję Ci go cały czas. Słonko proszę, zapisz się na studia, cokolwiek, ale nie pracuj. Bo ja zwariuję.
- Na studia trzeba mieć pieniądze Harry.
- Dam Ci je. O to się nie martw. - delikatnie położyła dłoń na mojej, a ja poczułem te miliony iskierek pod moją skórą.
- Harry, przepraszam. - westchnęła - Zachowałam się jak ostatnia dziwka. Jak napalona gówniara, która uprawia seks dla samego orgazmu. Sama nie wiem co to miało znaczyć, bo wiesz, że ja czasami mało myślę, a dużo robię. Tego dnia skumulowały się we mnie tysiące emocji i musiałam je jakoś rozładować. Walczę ze swoimi uczuciami, próbuję powstrzymać to, że Cię kocham i - przerwałem jej pocałunkiem. Nie mogę słuchać jej tłumaczeń. Każdy ma potrzeby seksualne. O dziwo oddała pocałunek. Wszystko w moim ciele drżało. Kurwa, chyba serce mi rucha płuco. Te usta idealnie pasujące do moich.
- A to coś dla Ciebie znaczyło ? - spytałem opierając moje czoło o jej czoło. Pokiwała tylko głową i przytuliła się na tyle, na ile pozwalała jej przestrzeń w samochodzie. - Będzie dobrze słońce. Będę się o Was starał. Obiecuję, nie zawiodę.
- Próbuję Ci uwierzyć. Serio, staram się. - uśmiechnąłem się i odpaliłem silnik. Wkraczamy na nowy etap. Powiedziałbym nawet, że zaczynamy się dogadywać. Mam dość szarpaniny i walki. Takiej walki. Walki z Summer, a nie o Summer. O nią mogę walczyć nawet z całą armią. Pff. Dla niej pójdę do Mordonu i pogadam z Zordonem. Mogę też dołączyć do Power Rangers jeżeli szuka bohatera. Nawet bym jej wioskę smerfów znalazł. Piętnaście minut później byliśmy pod domem Zayna. Summer poszła do Darcy, bo płakała, a Alex podszedł do mnie.
- Tatuś ! - przytulił się. Jest taki do mnie podobny.
- Hej maleńki. Wszystko dobrze ?
- Mam misia ! - krzyknął wesoło. Czyli wszystko spoko.
- Super. Posłuchaj mnie chwilę dobrze ? - postawiłem go na ziemi i kucnąłem - Alex, musisz się opiekować mamusią.
- A jak ?
- Tak jak mamusia Tobą. Bądź grzeczny i broń ją jakby coś się złego działo.
- A wujek Zayni jej nie obroni ? - skrzywił się dziwnie - Jak z Tobą mieszkaliśmy to zawsze nas broniłeś.
- Za niedługo będziemy razem mieszkać. Wszyscy razem. Ty, ja, Darcy i mamusia.
- Obiecujesz ?
- Obiecuję Alex. - pocałowałem go w czoło.
- Mama nie kocha wujka. Mama kocha Ciebie. - powiedział i pobiegł do siostry.

32 komentarze:

  1. kocham to opowiadanie <3 i jaram sie za kazdym razem jak czytam nowy rozdzial *_*

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochane, świetne tylko chcę żeby Summer się z Harrym trochę po droczyla <3 :* jesteś wspaniała kochana jak Alex kocham ciebie i twojego bloga. Dzieki tobie moje życie jest kolorowe :* czekam na wspaniałego nexta

    OdpowiedzUsuń
  3. ❤ jak słodka końcówka ❤

    OdpowiedzUsuń
  4. o jejku jak słodko <3 błagam napisz szybko następny uwielbiam to opowiadanie ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie słodkie. Jak powiedział, że dołączyłby do Power Rengers, poszedł do Mordonu i pogadał z Zorgonem i znalazł wioskę smerfów, zaczęłam się śmiać. GENIALNE! <3 :*

    OdpowiedzUsuń
  6. super świetny <3 KOCHAM .... JEJKU JAKIE UROCZE <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Alex taki słodki..... <3 Kocham i czekam na nexta!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Jej jak słodko ;) Cudowny rozdział ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Nareszcie coś się układa między Sammer i Harrym, a Zayn niech się w nos pocauje. Myśli, że Sammer z nim zamieszka i już wygrał :b

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale slodziutki rozdzial xx <3

    OdpowiedzUsuń
  11. ZAJEBISTY <3 KOCHAM <3
    +
    +
    +
    zapraszam do siebie: http://revenge-harry-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. jezu po płakałam się śliczny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Droga Moniko,
    Jak widzisz nie piszę z anonima. Zacznę najpierw od tego, że czytałam "Black'a od początku, jak i inne Twoje blogi ("Silence", "Fighter" itd.). Jesteś pomysłowa i niektóre "cięte riposty", ba, większość po prostu powala mnie na kolana. Dlatego, dziękuję Ci za te pomysły i wszystkie blogi Twojego autorstwa.
    A teraz przejdę do najważniejszego, czyli tego, co mnie wkurza. A mianowicie ta żałosna kretynka - Summer i ten chuj - wszyscy dobrze wiemy, kogo mam na myśli. Poza tym fabuła w tej części jest trochę monotonna. Ale wracając do problemu... Jak można, do cholery, po tym, co ON jej zrobił pozwolić na jakiekolwiek pocałunki z jego strony, dotykanie przez niego, podwożenie i w ogóle przebywanie z nim w tym samym miejscu! To jest nienormalne!
    Moim zdaniem spieprzyłaś tych bohaterów. Kiedyś byli fajni - Summer miała charakterek, a Harry nie był takim pojebem i jej nie bił. Teraz nienawidzę tej dwójki. Ale czytam, bo ciekawość wygrywa.
    Jeśli uważasz, że Summer zachowała się jak dziwka idąc z nim do łóżka, to mam niespodziankę! Zachowuje się jak łatwa szmata, pozwalając mu na to, co zaszło między nimi w tym rozdziale...
    Nie jestem ani za Summer i Harry'm ani za Summer i za Zayn'em. Chcę tylko, aby ona się w końcu ogarnęła i sama sobie poradziła. No kurwa! W twoim opowiadaniu jest kilka błędów i niedopowiedzeń, bo na przykład zastanawia mnie, dlaczego Summer nie ma swoich własnych pieniędzy, skoro w "Fighter" Louis wspominał, że jest specjalnie szkolona, coś w tym stylu. Przecież choć trochę własnej kasy powinna mieć, ale już mniejsza.
    Zastanawiam się, czy Ty też zachowywałabyś się, jak Summer. Dała się zgwałcić, pobić, zabić sobie dziecko, okłamywała samą siebie, że nie chcesz mieć z takim kimś jak Harry nic wspólnego, a za chwilę szła z nim do łóżka, wyznawała mu miłość i całowała się z nim i tak dalej... To nudne i niesamowicie tępe. Wiem, że to tylko fikcja, a czyny bohaterów nie muszą być adekwatne do czynów autora, ale nie sądzisz, że już najwyższa pora, aby Summer w końcu wzięła się w garść? Bo ja tak uważam... To by chyba było... Kurwa, to jest najodpowiedniejsze zachowanie z możliwych...
    Zrób z tym coś... Albo faktycznie rozważ dokładnie, czy może nie warto by było zakończyć przygodę z Summer i Harry'm. Doprowadziłabyś to do jakiegoś miłego Happy end'u i koniec. Kiedyś musi to nadejść. A to, co obecnie dzieje się z tym FF jest nudne i tylko wkurza czytelników.

    Pozdrawiam,
    Nina.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nino ale nikt nie narzeka, że go wkurza ten blog tylko ty. Mi się podoba i nie chcę, żeby ten blog się kończył i z resztą nie tylko ja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo nie chcą lub boją się wyrażać swoje opinie albo większość ludzi, którzy czytają zwyczajnie nie komentują, tyle

      Usuń
  15. Jejku *.* Jaki Alex jest słodki <3 Tak się troszczy i wgl <3 A Harry się stara <3 Tylko mi się wydaje ... że teraz czas przyszedł na Zayn'a. On się tak stara <3 Jest kochany <3 Troszczy się o nich <3 I wgl <3 A H. to mi się wydaje, że tylko udaje :( Niby kocha i wgl, ale mi się wydaje ze on chce pokazac Zayn'owi ze nie może dostać tego czego chce. Nie wiem co mam myśleć.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie chcę się kucić tylko jeszcze jedno zdanie powiem. Ofszem mogą być osoby które tak twierdzą, ale nikt ich nie zmusza do czytania. Ale wydajr mi się, że większa liczba chcę czytać tego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  17. "Mama nie kocha wujka. Mama kocha Ciebie." <3
    Teraz to moje serce rucha płuco ;o

    Ściskam i życzę weny
    You Belong With Me

    OdpowiedzUsuń
  18. Harry walczy ! XD :) Alex to jednak się zna XD ^^

    OdpowiedzUsuń
  19. Aaaaale to słoooooooodkie!!!!!!:-)

    OdpowiedzUsuń
  20. zajrzysz ? <3
    summy-and-harry.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy